Bronić jej kultury chrześcijańskiej przed złudzeniami internacjonalizmu PDF Drukuj Email
poniedziałek, 05 listopada 2018 21:48


(Fot. Archiwum Instytutu Prymasa Stefana Wyszyńskiego)

W dobie trwającego tzw. "marszu przez instytucje" i próbach narzucania społeczeństwu jednolitego kosmopolitycznego uniformu inspirowanego myślą Marksa, myśliciele nowej lewicy, starają się na nowo zaszczepić na polskim gruncie kolejną utopijną wizję walki klas.

Mikołaj Bierdiajew, który szybko ze zwolennika marksizmu, stał się jego zagorzałym krytykiem tej ideologii zwracał uwagę na to, że: „Komunista nie może żyć bez wroga, bez negatywnych uczuć do wroga, traci patos, kiedy wróg nie istnieje. Jeśli wroga nie ma, to trzeba go wymyślić”.

W dżinglu do piątkowych audycji "Budzenie Olbrzyma" realizowanych w Radio Jasna Góra, wykorzystałem fragment tekstu zespołu Izaiash "Serce Proroka", który ma nam przypominać o tym, że obecnie, "polem walki jest kultura".

Dlatego podwijamy rękawy i wcielamy w czyn słowa Księdza Prymasa: "Uważałem sobie za obowiązek bronić jej kultury chrześcijańskiej przed złudzeniami internacjonalizmu, jej zdrowia moralnego i całości granic, na ile to leżało w mojej mocy".

Po raz kolejny zapowiada się na to, że losy komunizmu ponownie rozstrzygną się w Polsce. Po raz kolejny,  wychodzi na to, że: "Polska pokaże całemu światu, jak się brać do komunizmu i cały świat będzie jej wdzięczny za to” (Stefan Kardynał Wyszyński).


Artur Dąbrowski.