Generał zamordowany w Godzinie Miłosierdzia PDF Drukuj Email
niedziela, 24 lutego 2019 15:36

 

24. lutego 1953 r. o godz. 15:00, w warszawskim więzieniu na Mokotowie, komuniści zamordowali Generała Augusta Emila Fieldorfa "Nila".

Wiedządz o wyroku skazującym go na śmierć, podczas spotkania z żoną, powiedział: "Pamiętaj, żebyś nie prosiła ich o łaskę! Zabraniam Ci tego". Chociaż widzenie przez kraty trwało krótką chwilę, to z pewnością dla żony, zdawało się wiecznością. „Czy wiesz dlaczego mnie skazali? Bo odmówiłem współpracy z nimi". Te słowa, nawet po tylu latach ukazują wielkość Generała, który "stał wyprostowany wśród tych, co na kolanach".

Przesłuchiwany w prokuraturze w 1992 r. salinowski prokurator, Witold Gartner zeznał: "Byłem zdenerwowany, napięty. Czułem, że trzęsą mi się nogi. Skazany patrzył mi cały czas w oczy. Stał wyprostowany. Nikt go nie podtrzymywał. Po odczytaniu dokumentów zapytałem skazanego, czy ma jakieś życzenie. Na to odpowiedział: "Proszę powiadomić rodzinę". Oświadczyłem, że rodzina będzie powiadomiona. Zapytałem ponownie, czy jeszcze ma jakieś życzenia. Odpowiedział, że nie. Wówczas powiedziałem: "Zarządzam wykonanie wyroku". Kat i jeden ze strażników zbliżyli się. Postawę skazanego określiłbym jako godną. Sprawiał wrażenie bardzo twardego człowieka. Można było wprost podziwiać opanowanie w obliczu tak dramatycznego wydarzenia”.


Mimo, że marzec 1989 r. zaowocował rehabilitacją Generała, to jednak do dziś, nie znamy miejsc miejsca jego  pochówku. Na chwilę obecną, prowadzone na warszawskich Powązkach, w tzw. kwaterze „Ł” poszukiwania doczesnych szczątków Generała, nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Warto wspomnieć, że 30. lipca 2006 r. Generał Fieldorf "Nil" został pośmiertnie odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Orderem Orła Białego. W 2017 r., dzięki analizie materiałów archiwalnych, udało się potwierdzić autentyczność znalezionej części szubienicy, na której stracono Generała „Nila”.


Pomimo podejmowaniu po 1989 r. próbach postawienia komunistycznych funkcjonariuszy odpowiedzialnych za mord sądowy na Generale „Nilu”, żaden z nich nie został pociągnięty do odpowiedzialności. W 1992 r. Główna Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu wszczęła śledztwo w sprawie mordu na Generale, które objęło wszystkie osoby zaangażowane w ten proceder, w tym Helenę Wolińską-Brus, ówczesną prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Paradoksem jest to, że wspomniany wyżej stalinowski prokurator Witold Gartner w III RP, pełnił przez szereg lat nadzór nad zespołem radców prawnych w firmie Agros zajmującej się produkcją dżemów, soków i zup.

 

Artur Dąbrowski