Działoszyn pielgrzymował do Krzeszowa, Wambierzyc, Pragi i Czermnej. PDF Drukuj Email
piątek, 10 maja 2019 09:20

„Kto kocha Maryję na wieki nie zginie” takie przesłanie towarzyszyło parafialnej pielgrzymce, która wyruszyła z kościoła św. Marii Magdaleny w Działoszynie w Kotlinę Kłodzką i do Pragi. Organizatorem wyjazu był miejscowy POAK, ze swym duchowym opiekunem, proboszczem, ks. Janem Skibińskim. Na pielgrzymim szlaku pierwszorzędnie znalazło się Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Krzeszowie. Zajęcia w Krzeszowie poprzedziło uczestnictwo w Eucharystii, po którym miało miejsce zwiedzanie sakralnych, niepowtarzalnych pocysterskich włości, określanych Europejską Perłą Baroku. Podziwialiśmy światowej klasy architekturę, rzeźbę i malarstwo, jednak największym skarbem pocysterskiego dziedzictwa była XIII –  wieczna  ikona Matki Bożej.


Wśród kolejnych atrakcji znalazło się: gospodarstwo w którym zaprezentowano nam ginące zawody: garncarstwo, tkactwo, kowalstwo i piekarnictwo. Największą okazała się tzw. „Chata Chleba” oraz mini zoo. W kolejnym dniu wyruszyliśmy do Pragi. Wśród zwiedzanych przez nas najciekawszych sakralnych zabytków szczególne wrażenie zrobił na nas kościół z XVII wieku pod wezwaniem Marii Panny Zwycięskiej.  Tutaj również uczestniczyliśmy w Eucharystii sprawowanej przez ks. Jana Skibińskiego. Pobyt w świątyni wśród bogatych zdobień sprzyjał kontemplacji figurki Praskiego Dzieciątka Jezus wykonanego z wosku i licznych szlachetnych kamieni. Po wyjściu ze świątyni ruszyliśmy zwiedzać Pragę i podziwiać uroki miasta, Rynek Staromiejski, kościół św. Rocha, Plac Loretański i oczywiście katedrę Świętych Wita, Wacława i Wojciecha.


Ostatni dzień pielgrzymowania rozpoczęliśmy od zwiedzania unikatowego dziedzictwa kulturowego - Kaplicy Czaszek w Czermnej. Kaplica stanowi obszerny grobowiec w którym spoczywają ofiary wojen śląskich oraz chorób zakaźnych, jakie miały miejsce w tym regionie w XVIII wieku. Stając w obecności ścian i sufitu, wyłożonych ponad 3 tysiącami czaszek i kości ludzkich, mając świadomość, że pod podłogą spoczywają jeszcze ludzkie szczątki, człowiek nabiera dystansu do życia i uświadamia sobie przemijalność i kruchość własnej egzystencji.

Kolejnymi punktami, które wieńczyły nasz wyjazd były Wambierzyce (Śląska Jerozolima) oraz Złoty Stok. W Wambierzycach uczestniczyliśmy w Eucharystii, zawierzając nasze życie Matce Bożej Królowej Rodzin. W Złotym Stoku zwiedziliśmy replikę średniowiecznej osady górniczej. Oglądaliśmy urządzenia wykonane w skali 1:1. Kopalnia w Złotym Stoku przypomniała nam kluczową prawdę naszego ziemskiego życia, którą odzwierciedla reguła św. Benedykta: "Módl się i pracuj".


Pielgrzymkę zakończyliśmy w Działoszynie, dziękując Panu Bogu za dar integrowania środowiska naszej parafii. Każdy z nas docenił walory duchowe wyjazdu, którym towarzyszyły również aspekty historyczne. W sposób ogólny, pielgrzymka udowodniła nam kolejną prawdę benedyktyńską, że: "Bezczynność jest wrogiem duszy". Dziękując Księdzu Proboszczowi za duchową opiekę nad pielgrzymką, członkom Akcji Katolickiej oraz osobom uczestniczącym w tym wydarzeniu, za wspaniałą pogodę ducha i piękną atmosferę. Myślami jestem już na następnym wyjeździe.

Małgorzata Frańczak, wiceprezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej.