W apostolstwie chodzi o to, by "od siebie trzeba wymagać najwięcej". PDF Drukuj Email
środa, 25 września 2019 22:03

 

 

Francuski intelektualista Henri de Lubac, analizując trendy występujące na obszarze kultury ubolewał nad tym, że jedynie nieliczne grupy ludzi potrafią rozpoznać "prądy, które ich unoszą”. Dlatego przestrzegał, że w obecnej sytuacji współczesny człowiek, świadomie bądź nie, naraża się na poddanie swej egzystencji tzw. grupom wpływu, które dążąc władzę nad światem, w imię tzw. "poprawności politycznej", dążą do stworzenia cywilizacji, która dehumanizuje rzeczywistość. Czyni ją wrogą człowiekowi.

Jednak, jak mawiał Orwell, niezwykle istotną kwestią jest pamiętanie o tym, że nawet w najtrudniejszych warunkach „ważniejsze od przetrwania, jest zachowanie swojego człowieczeństwa”.Zawsze i w każdych okolicznościach musimy pozostać sobą. Nie możemy się stawać kopią, czy też kalką innych ludzi i ich zachowań.

Słowa, które wypowiedział pewien młody Włoch, Carlo Acutis: "Wszyscy rodzimy się jako oryginały, ale wielu umiera jako kopie", przypominają nam o tym, że pomimo wielu słabości, zawsze warto być sobą. Musiymy zawsze wymagać od siebie, chociażby inni od was nie wymagali.

Świadomość własnych błędów, niedoskonałości i słabości, przekonuje nas o tym, że naszym działaniom, mimo wszystko, towarzyszyć musi świadomość, że: "Od siebie trzeba wymagać najwięcej".

 

Artur Dąbrowski