Prezes DIAK, dr Artur Dąbrowski w wywiadzie dla "Naszego Dziennika" PDF Drukuj Email
piątek, 25 października 2019 21:32

ROZMOWA / z Arturem Dąbrowskim, prezesem Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej

Prokuratura w Częstochowie umorzyła postępowanie w sprawie obrazy uczuć religij-nych przez sprofanowanie wizerunku Matki Bożej Często-chowskiej. Zawiadomienie o możliwości popełnienia takiego przestępstwa złożyła m.in. Akcja Katolicka Archidiecezji Częstochowskiej. Jak Pan ocenia werdykt prokuratury?

– Zawiadomienie do prokuratury złożyliśmy po tym, jak przez ulice Częstochowy przeszedł tzw. marsz równości, którego uczestnicy nieśli obraz Matki Bożej Częstochowskiej z tęczową aureolą. To profanacja świętego wizerunku, która obraża uczucia religijne katolików. Z ogromnym rozczarowaniem i smutkiem przyjąłem wiadomość, że prokuratura nie znalazła podstaw, aby zająć się tą sprawą, nie widziała konieczności rozpatrzenia sprawy. A wystarczyło wezwać na świadków biblistów, którzy wyjaśniliby, dlaczego umieszczenie na obrazie Matki Bożej tęczy symbolizującej ruchy LGBT godzi w uczucia religijne katolików. To jest skandaliczne, że z góry założono, iż nie warto się tym zajmować.

Została sprofanowana jedna z największych świętości dla katolików.

– Ludzie, którzy organizują tzw. marsze równości, celowo prowokują, badając, na ile mogą sobie pozwolić.

Państwo polskie musi mieć świadomość, że dysponuje narzędziami w postaci prokuratury, sądów, które muszą bronić prawa. Gdyby dokonano takiej prowokacji – która oczywiście absolutnie też nie powinna mieć miejsca – wobec wyznawców innej religii, np. judaizmu, islamu, to jakie byłyby wówczas tego konsekwencje. Jak się okazuje uczucia religijne katolika można obrażać.

Jaki skutek może mieć brak zajęcia się przez prokuraturę tą sprawą?

– Teraz może się pojawić przekonanie, że nie jesteśmy w stanie nic zrobić od strony prawnej, aby w przyszłości nie doszło do ponownych aktów profanacji. Uważam też, że osoby obrażające uczucia religijne katolików poczują się bezkarne i nie będą miały żadnych zahamowań wobec kolejnych prowokacyjnych akcji. Ci ludzie bazują na postulatach nowej lewicy, na teorii krytycznej, represyjnej tolerancji, czyli narzucaniu większości swoich przekonań. Oczekujemy od rządzących Polską, aby w Sejmie rozpoczęto procedury, które naprawdę będą chronić katolików, aby w przyszłości w ogóle nie dochodziło do prowokacji, których celem jest obraza uczuć religijnych.

Czy Akcja Katolicka podejmie jakieś kroki w związku z decyzją prokuratury?

– Rozważamy złożenie zażalenia na tę, naszym zdaniem, niesprawiedliwą decyzję prokuratury.

Dziękuję za rozmowę.



Źródło/"Nasz Dziennik"