Homilia abp Delpiniego w setną rocznicę stosunków dyplomatycznych między Stolicą Apostolską a Polską - 28 października 2019 PDF Drukuj Email
wtorek, 29 października 2019 00:26

Zachęcamy do zapoznania się treścią homilii abp Mario Enrico Delpiniego, którą wygłosił w setną rocznicę nawiązania stosunków dyplomatycznych między Stolicą Apostolską a Polską - 28 października 2019 r.

Renata Olczyk


"Pax Christi in Regno Christi"

To dla mnie wielka radość być tutaj dzisiaj z wami i celebrować Eucharystię w miejscu, gdzie sto lat temu ksiądz prałat Achilles Ratti został wyświęcony na biskupa. Jest to opatrznościowa okazja, aby ożywić więzy wiary, pokoju i przyjaźni, jakie jednoczą Polskę i Italię, a w sposób szczególny Kościół Ambrozjański w Mediolanie i Kościół Warszawski. W tym kontekście dziękczynienia i radości pragnę szczerze podziękować Jego Eminencji księdzu kardynałowi Kazimierzowi Nyczowi za jego serdeczne słowa, w których przypomniał nam, że w Kościele katolickim, pomimo różnic językowych, narodowościowych i kulturowych, łączy nas w Chrystusie miłość i braterstwo wiary. Szczególne słowa pozdrowienia kieruję również do drogiego księdza arcybiskupa Salvatore Pennacchio, nuncjusza apostolskiego w Polsce, który z okazji stulecia stosunków dyplomatycznych między Stolicą Apostolską a Rzeczpospolitą Polską umożliwił mi przybycie tutaj, aby upamiętnić owocną służbę dyplomatyczną i ofiarną posługę na rzecz Kościoła księdza Achillesa Ratti, kapłana mojej diecezji i pierwszego nuncjusza apostolskiego w odrodzonej Rzeczypospolitej Polskiej.

1. Chwiejąca się budowla koegzystencji

Przerażone i znękane ludzkie rzesze dają początek niepewnemu i niespokojnemu współistnieniu. Ludzie zaczynają tworzyć instytucje oraz ustawy, aby nadać kształt swoim marzeniom o wielkości lub przynajmniej schronieniu przed przerażającymi ich niebezpieczeństwami. Ale budynek w ten sposób stawiany, wznosi się krzywo, przybiera nieregularny kształt skomplikowanego labiryntu, gubi się więc ktokolwiek do niego wchodzi.

Mężczyźni i kobiety koegzystując przeszkadzają sobie nawzajem, zamiast świadczyć wzajemną pomoc. Boją się siebie, spoglądają z podejrzliwością: społeczność sprawia wrażenie raczej zagrożenia dla siebie samej niż bezpiecznego schronienia, współistnienie odbierane jest bardziej jako przygniatające brzemię niż jako ziemia obiecana, w której można znaleźć pokój.

2. Budowla wznoszona harmonijnie… moc, która uzdrawia wszystkich.

Niespokojne ludzkie rzesze znajdują zbawczy ratunek, kiedy spotykają Jezusa. Doświadczają wtedy, że od Niego wychodzi moc, która uzdrawia wszystkich.

Wtedy właśnie współistnienie mężczyzn i kobiet przybiera formę budowli, która wznosi się w sposób harmonijny, przyjmując formę braterstwa: „współobywatele świętych i domownicy Boga – zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus” (Ef 2,19n).

Te słowa apostoła Pawła dobrze podsumowują sedno misji Achillesa Ratti, dziś również niezwykle aktualne: odbudowa religijna. Jak pisał kardynał Pietro Gasparri, sekretarz stanu, w instrukcjach przekazanych Achillesowi Rattiemu dnia 4 maja 1918 r.: „Podczas, gdy polscy biskupi kościelnej prowincji warszawskiej, pod przewodnictwem swojego gorliwego metropolity, czekają na imponujące dzieło odbudowy religijnej w swoich diecezjach, Jego Świątobliwość, aby dać tym samym Prałatom nowy dowód swojej szczególnej życzliwości, raczy wysłać posła do Warszawy w osobie ks. Achillesa Rattiego, protonotariusza apostolskiego, prefekta Watykańskiej Biblioteki Apostolskiej” („Acta Nuntiaturae Polonae”, T. LVII, t. 1, s. 37).

Niestrudzona działalność księdza Rattiego przypomina nam, że niesiemy przesłanie nadziei dla ludzkości dręczonej przez złe duchy, że jest nadzieja dla społeczeństw wewnętrznie pogmatwanych i pozbawionych pewności. Nie oferujemy gotowych recept, nie posiadamy łatwych rozwiązań, nie mamy odpowiednich zasobów: mamy tylko Jezusa. Kościół jest znakiem, który pozwala rozpoznać obecność Chrystusa, apostołowie zaś są wezwani do budowania na kamieniu węgielnym, którym jest On sam. Właśnie na Nim, solidnym fundamencie, budowla może wzrastać jako dobrze uporządkowana konstrukcja.

Nie zabieramy ze sobą niczego: jak papież Pius XI służymy „Pax Christi in regno Christi” (chrystusowemu pokojowi w chrystusowym królestwie).

Upamiętniamy dziś stulecie konsekracji biskupiej księdza Achillesa Rattiego, nuncjusza apostolskiego w Warszawie (28 października 1919 r.). Ta okoliczność staje się dla nas błogosławioną okazją, aby ponownie przyjąć Jego przesłanie: nie mamy nic prócz Chrystusa, co pozwalałoby odnaleźć pokój serca, nie ma nic prócz Chrystusa co dawałoby nadzieję na pokój na świecie.

W roku 1918 ksiądz Ratti przybył do Polski poranionej prześladowaniami religijnymi, Polski, która wiele wycierpiała, ale pozostała zawsze wierna Papieżowi, wartościom wypływającym z wiary i swoim wielowiekowym tradycjom: „Polonia semper fidelis”. Tak pisał kardynał Gasparri, sekretarz stanu, do nowego wizytatora apostolskiego Achillesa Rattiego: „Kościół katolicki w szlachetnej Polsce dał wzruszające dowody przywiązania do Ojca Świętego w najtrudniejszych chwilach gwałtownych i perfidnych prześladowań religijnych” („Acta Nuntiaturae Polonae”, T. LVII, Vol. 1, p. 37).

Świętujemy wydarzenia minione, które zapoczątkowały nowy rozdział w historii Polski i jej relacji ze Stolicą Apostolską, ale patrzymy także z nadzieją w przyszłość, modląc się i podejmując odpowiedzialność za to co nam powierzono.

Spójrzmy w przyszłość, spójrzmy na dzieci, które są przyszłością kraju:

Dorastają znienacka przez miłość, i potem tak nagle dorośli
Trzymając się za ręce wędrują w wielkim tłumie –
(serca schwytane jak ptaki, profile wzrastają w półmrok).
Wiem, że w ich sercach bije tętno całej ludzkości.

Trzymając się za ręce usiedli cicho nad brzegiem.
Pień drzewa i ziemia w księżycu: niedoszeptany tli trójkąt.
Mgły nie dźwignęły się jeszcze. Serca dzieci wyrastają nad rzekę.
Czy zawsze tak będzie – pytam – gdy wstaną stąd i pójdą?

Albo też jeszcze inaczej: kielich światła nachylony wśród roślin
Odsłania w każdej z nich jakieś przedtem nie znane dno,
Tego, co w was się zaczęło, czy potraficie nie popsuć,
Czy będziecie zawsze oddzielać dobro od zła?
(K. Wojtyła, “Dzieci”)

Maryjo, Królowo Polski, zachowaj w pokoju nasze Ojczyzny, zachowaj w jedności nasze rodziny i pomóż nam budować solidarne społeczeństwo zakorzenione w Chrystusie. Niech Twoje macierzyńskie spojrzenie zawsze spoczywa na Kościele, Papieżu i naszych wspólnotach, pomagając nam codziennie smakować radości wiary i delikatnego piękna Twojej miłości. Amen.

/Źródło zdjęcia: ekai.pl/