"Kneblowanie ust" - rozważania na kanwie dokononaj przez aktywistów LGBT profanacji w Warszawie PDF Drukuj Email
piątek, 31 lipca 2020 20:45

Wychowani na pismach guru nowej lewicy H. Marcuse, a zwłaszcza na jego eseju "Tolerancja represywna" neomarksistowscy aktywiści z LGBT, nie cofną się przed niczym. Jako wyznawcy naszkicowanej przez T. Adorno i M. Horkheimera  teorii krytycznej, kierują się zasadą zawartą w stwierdzeniu: "Nie ma tolerancji dla nietolerujących naszych zachowań i norm".

Lewicowi dogmatycy wychodząc z założenia, że właściwie rozumiana tolerancja jest w swej istocie przeżytkiem, dlatego posługują się sprawdzonym w boju z cywilizacją łacińską narzędziem, tolerancją represywną.

Niniejsze narzędzie za pomocą którego zaprowadza się nowy, wspaniały, marksistowski świat, służy jedynie tolerowaniu postulatów oraz zachowań zgodnych z elementarzem nowej lewicy. W tej perspektywie prezentowanie postawy konserwatywnej uznawane jest za jawny przejaw faszyzmu, a ten przecież nie może zasługiwać na tolerancję.

W ostatecznej rozgrywce wszystkie chwyty można uznać za dozwolone w stosunku do osób wyznających tradycyjne wartości. W tej perspektywie można niszczyć nie tylko człowieka, czy też idee, ale przede wszystkim ważne dla niego symbole. Od etykietowania przeciwnika faszystą, pozostaje już tylko krok do eksterminacji sprzecznych z rewolucją idei oraz symboli. W końcu w imię tolerancji nadejdzie czas fizycznej eksterminacji człowieka, który nie odnajdzie się w gąszczu zagmatwanych postulatów poprawności politycznej".

W takim stanie rzeczy rysuje nam się rzeczywistość demokracji, w której prawa mniejszości do narzucania reguł i stylu życia społecznego większości społeczeństwa, staje się faktem. Faktem, któremu przyglądamy się z uśmiechem na twarzy, za którym skrywa się lęk o przyszły stan rzeczy i brak umiejętności obrony własnego systemu wartości.

 

Dr Artur Dąbrowski, prezes DIAK.