Prezes DIAK, dr Artur Dąbrowski w wywiadzie dla "Naszego Dziennika". PDF Drukuj Email
czwartek, 18 lutego 2021 11:02


Na łamach środowego "Naszego Dziennika" /17.02.2021/, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej, dr Artur Dąbrowski, omówił odniósł się do przygotowanego przez hiszpańskie ministerstwo ds. równości projektu ustawy który  zawiera zapisy o możliwości dobrowolnego określenia płci. W artykule "Zmiana płci na żądanie", dowiadujemy się, że "projekt ustawy o rzeczywistej i efektywnej równości osób transpłciowych ma być rozpatrzony do końca lutego przez rządzącą koalicję socjalistycznego PSOE i skrajnie lewicowego bloku Podemos". Jeżeli ustawa w zaproponowanym brzmieniu wejdzie w życie, to wówczas oznaczać to będzie, że do zmiany płci, a co za tym idzie również imienia w rejestrze cywilnym wystarczyć ma jedynie deklaracja osoby zainteresowanej. Oczywiście bez konieczności poddawania się badaniom lekarskim, psychologicznym, czy też terapii hormonalnej.

"Nie oszukujmy się: dyktatura proletariatu lgbt jest potężna, poprawność polityczna również i one w ostatnim czasie wyraźnie przyśpieszyły. Pozostaje życzyć Hiszpanom, aby pomysł przyjęcia takiej ustawy się nie powiódł", stwierdza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Artur Dąbrowski. Dodaje przy tym: "Hiszpańska ustawa temat równości wydaje się traktować bardzo poważnie, skoro w celu zapewnienia praw tzw. osób lgbt przewiduje ustanowienie specjalnego komisarza ds. równości i przeciwko dyskryminacji lgbt. – Co będą robić – chciałoby się zapytać – ci nowi komisarze ludowi? Powołają nowy urząd. I będą zajmować się tym, czym zajmowali się ich odpowiednicy w Sowietach, czyli de facto zbędnymi sprawami, za dobry etat, za pieniądze, a przyrost biurokracji będzie wielki".

W dokumencie zaproponowano także utworzenie tzw. krajowego centrum pamięci historycznej lgbt. "To też jest takie symboliczne. Mamy do czynienia z totalnym zerwaniem z tradycją tego kraju, ukształtowaną przez chrześcijaństwo. Widzę to również w niedawnym nawoływaniu do "palenia wszystkich księży i kościołów". Jeżeli spalimy naszą przeszłość, to na jej gruzach rewolucja kulturowa chce wznieść nowego człowieka, bez odniesień do jakichkolwiek wartości, takich jak prawda czy miłość".

Jak informuje swego rozmówce redaktor Maciej Stanisławski: "Minimalny wiek dla oficjalnej zmiany płci został określony na 16 lat. Dolna granica wynosi 12 lat, w tym wypadku będzie wymagania zgoda rodziców lub opiekunów. W opinii prezesa DIAK, taka okoliczność "wyraźnie pokazuje, że jesteśmy świadkami wojny ideologicznej i kulturowej toczonej przeciwko rodzinie. Jeżeli o swojej płci mają decydować niepełnoletni ludzie 16-latkowie, to rodzicom odbiera się wpływ na dziecko".

Projekt ustawy omawia również kwestie związane z tzw. osobami binarnymi, czyli taką grupą ludzi, która nie czuje się ani kobietą, ani mężczyzną. W niniejszym przypadku zakłada się możliwość wykluczenia określenia płci w oficjalnych dokumentach. Dr Dąbrowski odnosząc się do niniejszej kwestii stwierdza: "Jest to uderzenie w prawdy wiary. To taki sygnał , że Pan Bóg mógł się pomylić, skoro czuję się kimś innym, niż mnie stworzył. Trzeba zadbać o obronę w społeczeństwach prawa Bożego i zarazem prawa Boga do człowieka takiego, jakim go stworzył".

Pomysłodawcy projektu zakładają możliwość dostępu do metody in vitro dla tzw. osób transpłciowych. Ustawa zakazuje terapii konwersyjnych, "nawet wobec zgody na ich przeprowadzenie ze strony zainteresowanych". Ponadto procedury związane ze zmianą płci biologicznej (terapia hormonalna, zabiegi chirurgiczne), mają być finansowane z ubezpieczenia społecznego. "Bez wątpienia mamy do czynienia z dyktaturą neomarksistowską, która nie uznaje niczego poza swoimi przekonaniami, stosują tę wybiórczą tolerancję. Wszystko, co jest z chrześcijaństwem zwiazane, musi być wyeliminowane, bo wrogowie Kościoła widzą w tym opresję", podsumowuje swój wywiad dr Artur Dąbrowski.

Artykuł dostępny w środowym wydaniu "Naszego Dziennika" (17.02.2021). Zachęcamy do lektury i oczywiście polecamy dobrą prasę katolicką.

Małgorzata Frańczak, wiceprezes DIAK.