Akt wandalizmu i profanacji w parafii Świętych Pierwszych Męczenników Polski w Częstochowie. PDF Drukuj Email
piątek, 19 lutego 2021 06:24


W nocy z 17 na 18 lutego 2021 nieznani sprawcy odrąbali dłonie figurze Matki Bożej Niepokalanej znajdującej się na placu parafialnym Świętych Pierwszych Męczenników Polski w Częstochowie. Odrąbane dłonie Matki Bożej i pozostawili obok pomnika. W związku z dokonaniem aktu profanacji proboszcz parafii, ks. Stanisław Jasionek zaplanował w najbliższy piątek nabożeństwo ekspiacyjne podczas Drogi Krzyżowej. Ekspiacja będzie miała miejsce podczas niedzielnego nabożeństwa Gorzkich Żali.

Wspomniany akt wandalizmu i profanacji dokonany w Częstochowie przywodzi na myśl wydarzenia z 1596 r., które miały miejsce w Hiszpanii. Na zgromadzoną w porcie Kadyks hiszpańską flotę napadli angielscy korsarze, którym przewodzili Hrabia Essex, oraz Walter Raleigh. Wkraczając do portu angielscy żołnierze nie tylko zniszczyli hiszpańską flotę i zajęli miasto, ale również dopuścili się obrzydliwej profanacji wizerunku Matki Bożej.

Protestanccy żołdacy z jednej z katolickich świątyń wynieśli figurę Matki Bożej, którą następnie wlekli ulicami Kadyksu. Następnie odrąbali figurze ręce. Na rękach Matka Boża trzymała Chrystusa. Po Dzieciątku Jezus pozostała jedynie tylko część Jego małych stóp na kolanach Matki. Oprawcy nie oszczędzili również twarzy Maryi Dziewicy, usuwając część jej ust oraz nosa. Po tych wydarzeniach okaleczony wizerunek Matki Bożej cieszył się jeszcze większą czcią.

W 1600 roku profesorowie oraz alumni z Kolegium Angielskiego w ramach zadośćuczynienia za akt profanacji i wandalizmu swych protestanckich rodaków, którzy okaleczyli wizerunek, poprosili o przeniesienie figury do Valladolid. Po umieszczeniu wizerunku Matki Bożej w kaplicy Kolegium podjęli ekspiację i zadośćuczynienie za sprofanowanie wizerunku Matki Chrystusa. Tak narodziła się niezwykle bolesna historia Najświętszej Maryi Panny Zranionej.

Na naszych oczach duch żołdaków plądrujących świątynie Kadyksu odradza się w Polsce. Jak widać pochłonięta ideą neomarksistowskiej rewolucji tłuszcza nie poprzestała na plakatowaniu miast wizerunkiem Matki Bożej w tęczowej aureoli. Nie poprzestała również na skandowaniu podczas strajku kobiet haseł: „Szkoda, że Maryja nie zrobiła aborcji”, czy "Maryja miała wybór". Teraz poszło dalej. Trzeba było odrąbać Matce Bożej dłonie. Tak symbolicznie - w Częstochowie, bo tutaj tron swój wzniosła.

Akcja Katolicka Archidiecezji Częstochowskiej jednoznacznie potępia akt wandalizmu, profanacji będący czynem zabronionym oraz przestępstwem przeciwko wolności sumienia i wyznania. Razem z Księdzem Asystentem Radosławem, proszę członków Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej o odprawienie w najbliższy piątek (19 lutego) Drogi Krzyżowej w intencji wynagradzającej za akt profanacji. Swoją modlitwą ogarniamy również sprawców tego czynu.

Tak jak kadra oraz adepci Kolegium Angielskiego 421 lat temu w Valladolid wynagradzała sercu Maryi za grzechy swych braci, tak i my, członkowie AK, wynagradzajmy Bogu za krzywdę wyrządzoną Najświętszej Maryi Pannie Zranionej. Jednocześnie wolontariusze AK z inicjatywy "Broń Królowej" informują, że: "Osoby, które mogły być świadkami zdarzenia lub posiadają stosowną wiedzę na temat dokonanej profanacji figury Matki Bożej prosimy o kontakt: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

Dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej