Ideologiczna presja (1) PDF Drukuj Email
piątek, 19 lutego 2021 17:13

 

W czwartkowym wydaniu „Naszego Dziennika” /18.02.2021r/ ukazała się artykuł redaktor Małgorzaty Bochenek „Ideologiczna presja”. W artykule opisany została zainicjowany przez „znanego z wystąpień w liberalno-lewicowych mediach dominikanina o. Pawła Gużyńskiego” ruch pod nazwą Kongres Katolików i Katoliczek „na rzecz reform w Kościele”.

Skupione przy o. Gużyńskim środowisko to osoby prezentujące tzw. „Kościół otwarty”. Jego inicjator oraz poplecznicy nie ukrywają tego, że chodzi im w rzeczywistości o oddolnych ruch, który doprowadzić ma do zmian w nauczaniu Kościoła w takich sferach jak „katolicka etyka seksualna, sprawowanie władzy w Kościele, rola kobiet oraz relacje z państwem”.

Oczywiście organizatorzy inicjatywy zadbali o to, by osoby włączające się w inicjatywę mogły zgłosić do niej swój akces poprzez kluby „Tygodnika Powszechnego”, czy sympatyzującymi z gazetą inicjatywami Wiara i Społeczeństwo, czy skupiająca osoby lgbt Wiara i Tęcza. „Jak deklarują, impulsem do powstania inicjatywy był też opublikowany na stronach Więzi po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji eugenicznej tzw. Apel zwykłych księży”.

W opinii redaktor Bochenek, aktywne zaangażowanie środowisk lewicujących w prace Kongresu Katoliczek i Katolików stanowi pewną analogię do kontestującego nauczanie katolickie ruchu Wir sind Kirche. Po obejrzeniu w Internecie konferencji o. Gużyńskiego poświęconej Kongresowi, „nie trudno się domyślić, że te dyskusje i reformy mają pójść w kierunku liberalnym, bo rzeczywistość społeczna zmienia się”. W tym przypadku widać jak na dłoni, że mamy do czynienia ze światem zmieniającym Kościół, a nie kościołem zmieniającym świat.

W tej kwestii właśnie, w opinii redaktor Małgorzaty Bochenek, „tkwi wielkie niebezpieczeństwo, które sprowadza się do prób dostosowania katolickiego nauczania do światowych mód i ideologii”. Jak twierdzi na łamach „Naszego Dziennika” ks. prof. Wojciech Góralski, prawnik i kanonista, „Reformami w Kościele zajmują się zinstytucjonalizowane struktury umocowane w Kodeksie prawa kanonicznego. Forma Kongresu Katoliczek i Katolików jest bardzo niepokojąca, gdyż tak naprawdę nie wiadomo, kto będzie kierował jego pracami, a także jakie zostaną na skutek tych prac wyciągnięte wnioski”.

Ks. prof. Góralski zwraca uwagę na fakt, że synodalność Kościoła nie może polegać na poddaniu pod głosowanie doktryny kościoła, jego nauczania o moralności . "Z takim zagrożeniem mamy na przykład do czynienia w Kościele w Niemczech, który wybrał drogę synodalną i uzurpuje sobie prawo do zmiany katolickiego nauczania".

Redaktor Małgorzata Bochenek zwróciła uwagę na pewien epizod do którego odniósł się o. Gużyński. Jest nim postawienie pytania przez anonimowego internautę, który chciał zasięgnąć informacji o tym, czy inicjatywa dominikanina ma aprobatę Kościoła. W odpowiedzi można było usłyszeć, że „na pracę w Kongresie nikt nie musi mieć pozwolenia”. Taki stan rzeczy musi budzić poważne obawy.

Do tej kwestii odniósł się ks. prof. Góralski, który jednoznacznie stwierdził, że: „Taka inicjatywa powinna mieć u swoich fundamentów aprobatę ze strony Kościoła. Jak słyszymy o. Gużyński stwierdza, że nie jest ona potrzebna, a to jest już nadużycie.