"O pewnym brzasku w katyńskim lasku Strzelali do nas Sowieci" - 3 kwietnia 1940 - Pamietamy. PDF Drukuj Email
sobota, 03 kwietnia 2021 14:29

 


3 kwietnia 1940 r. Rosjanie rozpoczęli wywózkę i likwidację pierwszej grupy polskich oficerów. Pamiętajmy o ofiarach sowieckiej zbrodni w modlitwie. Pamiętajmy o tych, o których "tylko guziki nieugięte przetrwały śmierć świadkowie zbrodni z głębin wychodzą na powierzchnię jedyny pomnik na ich grobie".
Mikołaj Bierdiajew w publikacji "Źródła i sens komunizmu rosyjskiego" bardzo trafnie zdiagnozował stan sowieckiego umysłu twierdząc, że fałsz filozofii komunistycznej związany jest z "niezrozumieniem problemu osoby, co przekształca komunizm w siłę dehumanizującą, wrogą człowiekowi”.
Właśnie ta siła dehumanizująca dostrzegła w marksizmie możliwość realizacji zła, które miało prowadzić ku dobru. W rzeczy samej ta zasada znalazła swe odzwierciedlenie w postępowaniu, w praktyce, którą oddają słowa Bierdiajewa twierdzącego, że: "Komunista nie może żyć bez wroga, bez negatywnych uczuć do wroga, traci patos, kiedy wróg nie istnieje".
Nic dziwnego, że na rzecz sowieckiej propagandy konstruowano terminy, którymi stygmatyzowano oponentów. Najbardziej znany termin to: „Враг народа” „Wróg ludu”, który wprowadzono do przepisów prawa karnego w celu „stygmatyzowania” politycznych przeciwników od 1927r.
Jeśli komunista nie ma wroga, to musi go wymyślić, pisał Bierdiajew. Jednak "szkodnik”, wróg klasowy, w przypadku pamiętnej daty 3 kwietnia 1940 r. został określony. To polski oficer decyzją Stalina jako „Враг народа” został skazany na unicestwienie strzałem w tył głowy i zakopanie w katyńskim lesie.
Pierwszy transport Polaków wyjechał z obozu w Kozielsku, 3 kwietnia 1940 r. Więźniów przewożono w bydlęcych wagonach do Gniezdowa. Stąd więziennymi samochodami transportowano ich do uroczyska Kozie Góry w lesie katyńskim. Tam zostali zamordowani przez funkcjonariuszy NKWD strzałem w tył głowy. Ciała bezbronnych osób wrzucano w specjalnie wykopane doły.
W tym samym czasie do miejsc kaźni wysyłano również Polaków więzionych w innych obozach – ze Starobielska do Charkowa oraz z Ostaszkowa do Miednoje. Do 22 maja 1940 r. w ramach zaplanowanego świadomie sowieckiego ludobójstwa zamordowano prawie 22 tys. osób.
"Jest tylko jedna taka świata strona
Gdzie coś, co nie istnieje - wciąż o pomstę woła
Gdzie już śmiechem nawet mogiła nie czczona
Dół nieominięty - dla orła sokoła" (Jacek Kaczmarski, "Katyń").
Dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej.
Foto: https://www.facebook.com/Akcja-Katolicka-Archidiecezji-Cz%C4%99stochowskiej-591888194198367