"Tylko orły szybują nad granią" - pamiętamy o Grzegorzu Przemyku PDF Drukuj Email
piątek, 14 maja 2021 22:06

 

W czasie matur warto powrócić myślami do osoby Grzegorza Przemyka, młodego i pełnego nadziei człowieka, którego życie i marzenia zostały przerwane przez oprawców z Milicji Obywatelskiej, którzy z pewnością do dziś pobierają niezłą emeryturę.
▪️Wracając do opisu śmierci, którą Grzegorzowi zgotowała władza ludowa, odnajduję taki moment, przez który najtrudniej mi przejść, zwłaszcza wówczas, kiedy ma się świadomość, że ludzie służący systemowi opartemu na kłamstwie i przemocy, w trakcie katowania dziecka opozycjonistki, Barbary Sadowskiej, potrafią wyartykułować między sobą tylko tyle: ,,Bij tak, żeby nie było śladów".
▪️Zastanawiam się często nad tym, co w tym momencie czuła mama Grzegorza. Kiedy jednak zabieram się do lektury Cezarego Łazarewicza, relacjonującego to tragiczne wydarzenie łzy same napływają do oczu. Najbardziej wydaje się przemawiać ten fragment: "Ma dziewiętnaście lat, długie włosy, bose stopy, ale nie ma dowodu osobistego. Zatrzymują go na Placu Zamkowym i wiozą na komisariat. Tutaj regularne bicie. Najpierw pałką, potem łokciem w brzuch i kopanie. Chłopak zwija się w kłębek, jęczy, trzyma za brzuch, więc wzywają pogotowie. Umiera dwa dni później w szpitalu na warszawskim Solcu".
▪️Dziewiętnastoletni warszawski maturzysta Grzegorz Przemyk, syn opozycjonistki, ciężko pobity przez milicjantów 12 maja 1983 r., w komisariacie na warszawskiej Starówce, umiera 14 maja 1983 r. Na pogrzebie Grzegorza przemawiał ks. Antoni Czajkowski, powstaniec warszawski, więzień terroru stalinowskiego, w swojej przemowie powiedział min.: "Pochowałem setki żołnierzy i nigdy nie płakałem. Dopiero dzisiaj. Grzegorzu, choć nie byłeś żołnierzem, zmarłeś jak żołnierz. Ja, pułkownik Wojska Polskiego i AK, mianuję cię żołnierzem”.
▪️Pogrzeb Grzegorza Przemyka, miał miejsce 19 maja 1983 roku. Kondukt żałobny wyruszył z kościoła Świętego Stanisława Kostki. Trumnę z ciałem Grzegorza nieśli jego koledzy. Kapelan "Solidarności", ks. Jerzy Popiełuszko, prosił przybyłych na pogrzeb o to, by w trakcie uroczystości zachowali całkowite milczenie.
▪️W jednej z prywatnych rozmów, poświęconej śmierci maturzysty ks. Jerzy Popiełuszko stwierdził wprost: „Ja będę następny”, Zanim jednak kapelan świata ludzi pracy został bestialsko zamordowany przez komunistycznych oprawców, nauczył nas tego, że: "Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą".
▪️Niestety, zawsze nasza niewola polega na tym, że: "Poddajemy się panowaniu kłamstwa, że go nie demaskujemy i nie protestujemy przeciw niemu na co dzień. Nie prostujemy go, milczymy lub udajemy, że w nie wierzymy".
▪️Dziewiętnastoletni maturzysta, Grzegorz Przemyk, zamordowany przez komunistyczną bezpiekę, wyjaśnia nam, że jeżeli nie podejmujemy wysiłku w walce z wszelkimi formami fałszu i zakłamania, to wówczas "żyjemy w zakłamaniu".
Dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej